← Wiedza

GLP-1 zmienia konsumenta. Branża beauty zaczyna odpowiadać.
Produkcja

GLP-1 zmienia konsumenta. Branża beauty zaczyna odpowiadać.

Rosnąca popularność terapii GLP-1 zaczyna wpływać na rynek daleko wykraczający poza farmację. Branża beauty staje się częścią tej dyskusji - nie dlatego, że GLP-1 tworzy nową kategorię kosmetyków, ale dlatego, że znaczna utrata masy ciała może zmieniać potrzeby konsumentów związane z pielęgnacją skóry, ciała i włosów.

Szeroko komentowane „Ozempic face” jest prawdopodobnie najbardziej widocznym elementem tego zjawiska. Z perspektywy R&D jego znaczenie może być jednak znacznie szersze.

Od utraty masy ciała do nowych potrzeb pielęgnacyjnych

Terapie oparte na agonistach receptora GLP-1 stały się jednym z najczęściej dyskutowanych kierunków w obszarze zdrowia i wellness. Wraz ze wzrostem ich popularności branża beauty zaczyna obserwować zmianę oczekiwań i problemów pielęgnacyjnych coraz większej grupy konsumentów.

Znaczna lub szybka utrata masy ciała może wiązać się ze zmniejszeniem objętości twarzy, większą wiotkością oraz zmianą jej konturów i wyglądu skóry. Utrata podskórnej tkanki tłuszczowej może być szczególnie widoczna w okolicy policzków, skroni czy dolnych partii twarzy - stąd popularność określenia „Ozempic face”.

Twarz jest jednak tylko częścią szerszego zjawiska.

Zmiany w składzie ciała mogą zwiększać zainteresowanie pielęgnacją skoncentrowaną na jakości skóry, jej elastyczności, nawilżeniu i wyglądzie jędrności. Jednocześnie pojawiają się dane i obserwacje dotyczące nasilonego wypadania włosów u części osób doświadczających znacznej utraty masy ciała, choć mechanizmy stojące za tym zjawiskiem nadal są badane.

Znaczenie mogą mieć również czynniki towarzyszące szybkiej redukcji masy ciała, m.in. zmiany żywieniowe, ograniczenie podaży kalorii czy fizjologiczny stres dla organizmu.

Z perspektywy branży kosmetycznej prowadzi to do znacznie ciekawszego pytania:

Co dzieje się, gdy istotna zmiana w obszarze zdrowia i stylu życia zaczyna wpływać na potrzeby, na które mają odpowiadać kosmetyki?

Więcej niż „Ozempic face”

Sprowadzenie wpływu GLP-1 wyłącznie do zmian objętości twarzy oznaczałoby pominięcie znacznie szerszej zmiany.

Możemy obserwować rosnące znaczenie kilku obszarów pielęgnacji: produktów skoncentrowanych na nawilżeniu, wsparciu bariery, elastyczności i wyglądzie jędrności skóry, bardziej zaawansowanego body care, pielęgnacji skóry głowy i włosów odpowiadającej na problem przerzedzenia czy nadmiernego wypadania, a także kosmetyków uzupełniających zabiegi profesjonalne i medycyny estetycznej.

Nie oznacza to jednak konieczności tworzenia produktów oznaczonych jako „kosmetyki dla użytkowników GLP-1”.

Z punktu widzenia rozwoju produktu znacznie bardziej interesujące jest zrozumienie potrzeb stojących za tym zjawiskiem i przełożenie ich na rozwiązania o szerszym zastosowaniu.

To właśnie na tym etapie kluczowe znaczenie ma R&D i rozwój formulacji kosmetycznych w MG Evolution - od właściwego zdefiniowania potrzeby konsumenta, przez architekturę formulacji i dobór składników aktywnych, po profil sensoryczny, strategię badań i możliwą komunikację produktu.

Zmiana potrzeb, która ma również wymiar biznesowy

Znaczenie tego zjawiska zaczyna być widoczne także w danych rynkowych.

Według raportu State of Beauty 2026 McKinsey gospodarstwa domowe korzystające z GLP-1 wydają szacunkowo o 30% więcej na produkty beauty niż gospodarstwa, które nie korzystają z tych terapii.

To istotny sygnał dla rynku.

Rosnąca popularność GLP-1 nie musi oznaczać ograniczenia zainteresowania kosmetykami. Zmiany wyglądu, składu ciała i priorytetów pielęgnacyjnych mogą natomiast wpływać na to, na jakie produkty konsumenci przeznaczają swoje budżety i jakich efektów zaczynają od nich oczekiwać.

Dla marek kosmetycznych oznacza to, że GLP-1 może być czymś więcej niż chwilowym tematem obecnym w mediach społecznościowych.

Może zacząć wpływać na briefy nowych produktów.

Co GLP-1 może oznaczać dla rozwoju kosmetyków?

Pierwszym obszarem jest szeroko rozumiana jakość skóry.

Zamiast koncentrować komunikację wyłącznie wokół klasycznego anti-ageing, rozwój formulacji może coraz częściej uwzględniać nawilżenie, funkcjonowanie bariery, komfort skóry, elastyczność i wygląd jej jędrności. Oznacza to możliwość budowania bardziej kompleksowych strategii formulacyjnych łączących m.in. składniki wspierające barierę, humektanty, lipidy czy peptydy - zawsze w odniesieniu do konkretnego celu produktu.

Drugim obszarem jest body care.

Pielęgnacja ciała coraz wyraźniej wychodzi poza podstawowe nawilżanie. Zmiany związane ze znaczną utratą masy ciała mogą dodatkowo zwiększać zainteresowanie bardziej zaawansowanymi formulacjami, składnikami aktywnymi i produktami skoncentrowanymi na kondycji, elastyczności i wyglądzie skóry.

Trzeci kierunek to hair & scalp care.

Jeżeli problemy związane z nasilonym wypadaniem lub przerzedzeniem włosów będą coraz częściej pojawiać się w tej grupie konsumentów, pielęgnacja skóry głowy może zyskać jeszcze większe znaczenie. Kluczowe pozostaje jednak rozdzielenie wsparcia kosmetycznego od deklaracji medycznych i projektowanie produktów w granicach działania, które można wiarygodnie udokumentować.

Czwartym obszarem jest coraz silniejsze połączenie kosmetyków z medycyną estetyczną.

Konsumenci obserwujący zmianę objętości twarzy czy wyglądu skóry mogą częściej łączyć pielęgnację domową z zabiegami profesjonalnymi. Tworzy to przestrzeń dla produktów projektowanych wokół całej ścieżki zabiegowej - przygotowania skóry, wsparcia bariery, ukojenia, regeneracji oraz długofalowej pielęgnacji jakości skóry.

Dla marek analizujących te kierunki Private Label i kompleksowy rozwój produktu w MG Evolution może obejmować cały proces - od koncepcji i opracowania formulacji, przez badania i scale-up, po produkcję gotowego kosmetyku.

Szansą nie jest stworzenie kategorii „GLP-1 beauty”

Każda istotna zmiana zachowań konsumentów szybko zaczyna generować nowe określenia marketingowe. „GLP-1 beauty” może łatwo stać się jednym z nich.

Z perspektywy R&D ciekawsze jest jednak nie tworzenie kolejnej chwilowej kategorii, ale zrozumienie trwałej zmiany, która może za nią stać.

Pytanie dla marek nie powinno więc brzmieć:

Czy powinniśmy stworzyć kosmetyk dla użytkowników GLP-1?

Znacznie ważniejsze jest:

Które potrzeby pielęgnacyjne zyskują na znaczeniu wraz ze zmianą stylu życia, zdrowia i oczekiwań konsumentów?

Ta różnica jest istotna.

Przenosi dyskusję z poziomu trendu marketingowego na poziom strategii produktu.

Co R&D w beauty powinno obserwować dalej?

GLP-1 pokazuje, jak szybko zjawiska rozwijające się poza branżą kosmetyczną mogą zacząć wpływać na kierunki rozwoju produktów.

Farmacja, zmiany sposobu odżywiania, longevity, medycyna estetyczna czy nowe podejście do zdrowia metabolicznego coraz częściej łączą się ze sposobem, w jaki konsumenci myślą o swojej skórze, włosach i ciele.

Dla zespołów R&D oznacza to, że obserwacja rynku nie może ograniczać się wyłącznie do nowych składników kosmetycznych czy premier konkurencji.

Projektowanie kolejnej generacji produktów coraz częściej wymaga obserwowania tego, co zmienia się wokół konsumenta - i jak ta zmiana wpływa na jego potrzeby.

GLP-1 jest jednym z takich przykładów.

Znacznie ciekawszą historią mogą okazać się produkty, które powstaną w odpowiedzi na potrzeby będące konsekwencją tej zmiany.

Masz pytania? Nasz dział R&D chętnie pomoże.

Skontaktuj się z nami
Obserwuj nas na LinkedIn